Ruszył program lojalnościowy Sizeer Club!
27-05-2010 – 08:54 | Brak komentarzy

Do SIZEER CLUB przystąpić może każdy kto zrobi zakupy w sieci Sizeer. Przy jednorazowym zakupie o wartości 200zł następnego dnia zyskujesz rabat na kolejne zakupy. Jeśli zdecydujesz się na tańszy produkt – masz możliwość otrzymania …

Przeczytaj całość wpisu »
Produkty

Produkty sport i lifestyle, marki, kolekcje, kampanie, technologie.

Marki

Nowe marki, projekty specjalne, marki na świecie, nowe koncepty

Ludzie

Ambasadorzy marek, projektanci, kluby sportowe, sportowcy

Sklepy

Nowe sklepy, promocje i akcje specjalne, obniżki i wyprzedaże

Wydarzenia

Eventy sportowe, muzyczne, projekty sponsoringowe

Start » SI Magazyn

[SI star] Mateusz Borek - skopana, ale kochana

Dodane przez Michał @ SI dnia 31-10-2009 o 12:04Brak komentarzy
Tagi: , , , , , , 232 odsłon/y
[SI star] Mateusz Borek - skopana, ale kochana

Kończy się lato. Wystartowała liga. W europejskich pucharach znów upokorzenie, gdyż Wisła błyskawicznie odpadła z eliminacji do Ligi Mistrzów, przegrywając z Levadią Tallin. To dobrze nie wróży, bo przecież reprezentacja zagra już lada chwila mecze o wszystko. W jakiej formie jest tak naprawdę polska piłka? Wakacyjnej? Czy może jednak coś drgnęło?

 

Tytuł: “Skopana, ale kochana”
Felieton: Mateusz Borek

Źródło:: SI Magazyn nr 2 / 2009 (sierpień - wrzesień - październik)
Sprawdź również:: facebook.com/SI.Magazyn i SiCrew.blip.pl

Grzegorz Lato do swojej kampanii wyborczej przygotowany był perfekcyjnie. Poprzednie kanikuły spędzał jak cygański król. Jeździł ze swoim taborem od miasta do miasta, przekonując, że będzie najlepszym z możliwych wyborów. Król strzelców mundialu A.D.1974, z dumą prezentował kontrolowaną opaleniznę, elegancko skrojony garnitur i nowy, szeroki uśmiech. Specjaliści od PR wykonali kawałek naprawdę ciężkiej, skutecznej roboty. Tylko co przetrwało z tamtego czasu w pamięci oprócz zmienionego fizycznego wizerunku prezesa, wyborczego bełkotu i pustych flaszek, które zostały po spotkaniach wyborczych? Absolutnie nic. PZPN to wciąż państwo w państwie. Ziemia układów, nietransparentnych interesów, tajnych umów, koterii i chorych zależności.

Kiedy Lato w październiku 2008 wygrywał wybory i przejmował stery po Michale Listkiewiczu, prosił dziennikarzy i opinię publiczną o 100 dni zaufania i cierpliwości. Minęło 300. I jest coraz gorzej. Lato obiecywał, że Leo Beenhakker napisze raport z Euro 2008 i poświęci się wyłącznie pracy z reprezentacją Polski. Mistrzostwa świata w Republice Południowej Afryki bez naszej reprezentacji będą dla naszego całego futbolu katastrofą. Jeśli nie zgarniemy pełnej puli jesienią, w meczach z Irlandią Północną, Słowenią, Czechami i Słowacją, to nie zagramy meczu o stawkę przez ponad 30 miesięcy, aż do pierwszego spotkania na Euro 2012.
Wróćmy do relacji Lato – Leo. Prezes z Mielca krzyczał, straszył, a słynny raport z Euro nie powstał i pewnie już nigdy się nie pojawi. Beenhakker, zamiast śledzić mecze naszej ekstraklasy i obserwować polskich piłkarzy zagranicą, kształtuje politykę transferową Feyenoordu i szuka dla tonącego w długach holenderskiego klubu inwestorów. A Lato mu na to zezwala, bo przecież Leo robi to – po pierwsze – za darmo, po drugie – w wolnym czasie. W związku panuje bałagan. Licencje przyznawane są uznaniowo przez członków rzekomo niezależnych komisji.

SI Magazyn nr 2/2009 - Mateusz Borek W stowarzyszeniu sportowym, jakim jest PZPN, sport stawia się na ostatnim miejscu. Liczy się tylko kasa. A tej jest tu sporo. To szalenie niebezpieczne, kiedy stowarzyszenie obraca wielkimi pieniędzmi, a tak naprawdę nie ma tam możliwości normalnych kontroli. Niejedna spółka czy korporacja marzy o takim budżecie, jaki ma piłkarska centrala. Czy wyobrażacie sobie na przykład w normalnej spółce podpisanie 10-letniej umowy z podmiotem zewnętrznym, który ma zagwarantować 80 procent rocznego budżetu bez żadnego przetargu, a nawet bez obecności tego tematu w porządku obrad zarządu?

W PZPN można wszystko. Prezes ni stąd, ni zowąd rzuca hasło, kilkunastu kolegów podnosi ręce, czary-mary i umowa z firmą SportFive jest już klepnięta. W sprawach korupcji nic nie jest załatwione, administracja wciąż za dużo kosztuje, słowem bałagan absolutny. PZPN Laty miał, podług wyborczych obietnic, być związkiem piłkarzy. Nie jest. W moim odczuciu to wymarzona ziemia nie do budowy polskiej piłki, lecz do zarabiania pieniędzy. Wielkich pieniędzy za mizerną pracę. Przerabialiśmy to już z Lato w Senacie – kiedy jako chyba jedyny senator w historii RP przez całą kadencję nie zabrał ani razu głosu z mównicy. Liczyłem na Ekstraklasę SA. Sądziłem, że idzie nowe. Europejskie standardy, twarde zasady, profesjonalna liga. Przeliczyłem się. Ci sami ludzie, którzy od lat stanowią PZPN, mają decydujące glosy w Radzie Nadzorczej Ekstraklasy SA. Interesy partykularne cały czas się przenikają, a cierpi na tym produkt. Liga już od kilkunastu miesięcy, mimo obietnic prezesa Andrzeja Ruski, nie ma sponsora, jest dramatycznie słaba sportowo i organizacyjnie.
Bo co to za liga, która po sezonie zmienia zasady ustalone wcześniej? Taki nasz Piłkarski Poker 2. Przez cały sezon kibic kupujący bilet na mecz i płacący za dekoder w Canal Plus wiedział, że 15. i 16. zespół spadają z ligi, a 14. gra baraż z 3. drużyną niższej ligi. Tymczasem po zakończeniu rozgrywek regulamin zmieniono. Z ligi spadły drużyny numer 16. i 17. (brak licencji od komisji odwoławczej, pardon – uznaniowej). Numer 15. utrzymał się w lidze. A i numer 14. też, bo baraże nagle odwołano. Tak nie funkcjonuje żadna profesjonalna liga. Jeśli tak dalej będzie, to w następnych sezonach już nie tylko będziemy przegrywać z mistrzem Estonii, ale drużyny z San Marino, Luksemburga i Andory będą się nam jawić jako futbolowi giganci. Niestety.

Sprawdź również:

  1. [SI star] Mateusz Borek - Skopana, ale kochana
  2. [SI star] Michał Piróg - Znaki
  3. [SI star] Michał Piróg - Istota
  4. [SI sport] W lankach na salony

Skomentuj!

zostaw trackback     komentarze tego artykułu przez RSS    




Możesz używać tych tagów HTML (nawiasy [kwadratowe] zamień na <ostre>):
[a href="http://www.link.pl"]link[/a] | [b]pogrubienie[/b] | [i]kursywa[/i]

Blog umożliwia wyświetlanie avatarów z serwisu Gravatar.com. Aby być rozponawalnym, zarejestruj się na pl.Gravatar.com.