Ruszył program lojalnościowy Sizeer Club!
27-05-2010 – 08:54 | Brak komentarzy

Do SIZEER CLUB przystąpić może każdy kto zrobi zakupy w sieci Sizeer. Przy jednorazowym zakupie o wartości 200zł następnego dnia zyskujesz rabat na kolejne zakupy. Jeśli zdecydujesz się na tańszy produkt – masz możliwość otrzymania …

Przeczytaj całość wpisu »
Produkty

Produkty sport i lifestyle, marki, kolekcje, kampanie, technologie.

Marki

Nowe marki, projekty specjalne, marki na świecie, nowe koncepty

Ludzie

Ambasadorzy marek, projektanci, kluby sportowe, sportowcy

Sklepy

Nowe sklepy, promocje i akcje specjalne, obniżki i wyprzedaże

Wydarzenia

Eventy sportowe, muzyczne, projekty sponsoringowe

Start » SI Magazyn

[SI tech] Pixele boiska

Dodane przez Justyna @ SI dnia 21-07-2009 o 09:34Brak komentarzy
Tagi: , , 57 odsłon/y
[SI tech] Pixele boiska

Dlaczego faceci grają w piłkę na konsoli? Bo z otwartym piwem trudno się biega. Poza tym na boisku ciężko sprawdzać live scory. Rytuał związany z takim „meczykiem” powtarza się u wszystkich zapytanych. Średnio wystarczy od dwóch do sześciu, chociaż prawdziwe nocne ligi to zgromadzenie dla znacznie większej liczby graczy!

 

Tytuł: “Pixele boiska”
Tekst: Justyna Dziegieć + Michał Cortez (o PSP)
Grafika: Matt Stypień (Matsky.digart.pl)

Źródło:: SI Magazyn nr 1 / 2009 (maj - czerwiec)
Sprawdź również:: facebook.com/SI.Magazyn i SiCrew.blip.pl

Piłkarskich gier jest przynajmniej kilka. Co ciekawe, fanatycy FIFA wśród pytanych występują w mniejszości. (No, chyba że FIFA Street). Inni zgodnym chórem stawiają na pierwszym miejscu Pro Evolution Soccer. Można grać pojedyncze mecze, ligi, trenować, prowadzić zawodnika, można również kupować (w końcu jakaś kobieca opcja). Można też spotykać się ze znajomymi. I wygląda na to, że jest to opcja kluczowa! Niektórzy potrafią godzinami dowodzić swojej wyższości w Football Managera. W końcu przynajmniej co drugi kibic w tym kraju ma najwyższe kompetencje do zarządzania drużyną, nie mówiąc już o realizowaniu jedynie słusznych transferów!

SI Tech - Pixele boiska Próby wyszkolenia mnie na wytrawnego gracza zaczęły i zakończyły się na PES. Jak w starym dowcipie – grałam tylko raz. Pierwszy i ostatni. Dano mi należne kobiecie fory. I kiedy jako Diego Maradona radośnie mknęłam przez zielone piksele boiska, przeciwnik, grający dla poprawienia mojego komfortu psychicznego jednym palcem, tłukł mnie jak w ostatnim meczu „nasi” San Marino. Wtedy stwierdzono u mnie brak zapału i zrozumienia.

Taki Colin McRae czy NFS to są gry! Co tu dużo gadać, nawet nieskomplikowany emocjonalnie Tekken to co innego. Jeden przeciwnik. Proste komendy. Uderz. Kopnij. Uderz. Kopnij. W piłkę takich, co to „uderz-kopnij”, jest jedenastu. Pomimo ułatwień i wyraźnych wskazówek producenta jakoś nie załapałam, którym z zawodników właśnie steruję. Inna sprawa, że kobiety nie po to oglądają mecze, żeby wiedzieć, kto właśnie jest przy piłce… A przy takiej grze to nie ma nawet na co patrzeć. Być może byłoby mi łatwiej skoordynować kciuki, gdyby gra nie była w wersji japońskiej? Moi domowi padoręcy doszli do takiej perfekcji, że najbardziej cenili sobie współzawodnictwo w języku najodleglejszym od mowy Słowian. Jedno w tym całym zamieszaniu było bezcenne… Rozpruwający ciszę głos japońskiego komentatora wrzeszczącego: „Haaaaj!-To!”.

Od ostatniej ligi na studenckim mieszkaniu minęło kilka lat, ale dotąd zastanawiam się, czy to piłkarski instynkt jest u mężczyzn tak silny, że nawet japońskie instrukcje rozumieją same przez się? Czy może dopóki piłka jest okrągła i bramki są dwie, kobiecie da się na temat futbolu wmówić wszystko? W sumie zawsze zastanawiało mnie, czy prawdziwi piłkarze też znajdują czas na takie zabawy. Ze względów zdrowotnych, poza grą w piłkę, mogą przecież niewiele. Co prawda jako bohaterowie, bądź też antybohaterowie, uchodzą w naszych oczach za starszych, ale średnia wieku wśród zawodników jest przecież niemal studencka…
Adam Kokoszka zapytany przy okazji. jakie zabawki wozi w bagażu podręcznym, wymienił telefon, iPoda, PSP. – Na zgrupowaniach zdarzyło mi się grać w Pro Evolution Soccer. Całkiem nieźle mi szło! Szybko jednak wrócił na męską stronę mocy. – W planach mam zakup kina domowego i Playstation 2.

Osobisty zabijacz czasu

PSPMężczyźni uwielbiają konsole. Niestety, tej fascynacji nie podziela często płeć piękna. Jakie wyjście pozostaje fanom Call of Duty czy Need for Speed żyjącym w strachu przed widokiem ukochanego urządzenia zamienionego na podstawkę do kwiatów? Sony Playstation Portable (PSP), czyli kieszonkowa wersja urządzenia! Dopóki sam nie spróbowałem, nie chciało mi się wierzyć, że urządzenie niewiele większe od tradycyjnego pada może dostarczyć wrażeń, które warte będą ok. 600 zł (średnia cena PSP 2000). A jednak! Panoramiczny ekran (16:9), rozdzielczość 480×272, 16,7 mln kolorów na wyświetlaczu TFT LCD, głośniki stereo, wyjście słuchawkowe, połączenie z Internetem (Wi-Fi), możliwość podłączenia do telewizora lub monitora i dokupienia kamerki i rozmów np. przez Skype’a, napęd na dyski UMD i dodatkowo slot na karty Memory Stick (Pro) Duo. Na rynku dostępne są 3 modele; PSP 1000 (FAT, najstarszy), PSP 2000 i najnowszy PSP 3000.
Zdecydowanie polecam PSP 2000, który niewiele ustępuje najnowszej wersji, a wgrywając na niego specjalne oprogramowanie można m.in. uruchamiać gry z karty pamięci czy instalować zewnętrzne programy (np. do oglądania filmów).
Sprawdź: playstation.com, pspoland.com (forum!)

Sprawdź również:

  1. [SI tech] Pimp Your Time - zabawki dla dużych chłopców
  2. [SI tech] Jeden mały krok dla ludzkości…
  3. SI-ęgnij po “SI” nr #2!
  4. SI Magazyn - nr 1, maj - czerwiec 2009

Skomentuj!

zostaw trackback     komentarze tego artykułu przez RSS    




Możesz używać tych tagów HTML (nawiasy [kwadratowe] zamień na <ostre>):
[a href="http://www.link.pl"]link[/a] | [b]pogrubienie[/b] | [i]kursywa[/i]

Blog umożliwia wyświetlanie avatarów z serwisu Gravatar.com. Aby być rozponawalnym, zarejestruj się na pl.Gravatar.com.